Aktualności

Cover for Katowicki Klub Speleologiczny
1,332
Katowicki Klub Speleologiczny

Katowicki Klub Speleologiczny

KATOWICKI KLUB SPELEOLOGICZNY

🧗‍♀️🔦 Pierwsze tatrzańskie zajęcia terenowe KKS dla kursantów – z hukiem (i z Dzwonem)! ⛏️🧗‍♂️W miniony weekend dwie nasze ekipy (jedna pod wodzą Mewy, druga z Jackiem na czele) ruszyły w Tatry, by zmierzyć się z Jaskinią Marmurową i Jaskinią Pod Wantą. Było mokro, było ślisko – i było BOSKO 😎💦 Wspinaczka w wodospadzie? Przypominała raczej prysznic ekstremalny niż turystykę, ale nikt nie narzekał.🌬️ „Dzwon” w Pod Wantą? Dosłownie zaparł wszystkim dech w piersiach (i to nie tylko przez tempo wspinaczki!).🌌 Przestrzenie? Tak duże, że można by tam zaparkować tramwaj.😁 Humory? Przez cały czas – 10/10!To był świetny początek tatrzańskiej przygody dla naszych tegorocznych kursantów. Gratulacje dla wszystkich – robicie to dobrze! 💪#KKS #speleotatry #jaskiniebeztłoku #marmurowa #podwantą #dzwonzrobiłrobotę #szkoleniewstalowychwarunkach #speleokurs See MoreSee Less
View on Facebook
Dzielimy się smutną wiadomością, którą przesłał nam dziś nasz Klubowicz Marian Czepiel:Dotarła do mnie smutna wiadomość. Odeszła na drugą stronę grani Marysia Górnik (de domo Kobak). Marysia przyszła do Speleoklubu Katowice za moja namową, gdyż w pierwszej połowie lat 70-tych pracowaliśmy razem w Przedsiębiorstwie Geologicznym w Katowicach. Była geologiem po krakowskiej AGH. W klubie ukończyła pod moim okiem kurs podstawowy w taternictwie jaskiniowym. Tutaj też poznała swojego ślubnego, w osobie Jurka Górnika. Była przemiłą, pełną optymizmu i dynamizmu dziewczyną, którą lubili bez wyjątku wszyscy klubowicze i nie tylko. Na Jurze, czy też w Tatrach, dała sie poznać jako sprawna i tryskająca pogodą ducha kumpela, nie sprawiająca jakichkolwiek kłopotów w jaskiniach, czy też w innej górskiej aktywności. Żegnaj Marysiu. Będziemy pamiętać.zdj. gdzieś na Jurze pod koniec lat 70-tych. See MoreSee Less
View on Facebook
W ubiegły weekend odbyły się drugie zajęcia terenowe kursu 2025. W sobotę mieliśmy okazję postawić nasze pierwsze kroki w poręczowaniu i deporęczowaniu. Po zakończonych zajęciach mieliśmy przyjemność wybrać się do jaskini Wiernej wraz z kilkoma członkami klubu (na co czekaliśmy z niecierpliwością). Ten dzień zakończyliśmy klimatycznym ogniskiem i biwakiem w okolicach jaskini. Niedziela była intensywna – poświęciliśmy ją na ćwiczenia, które z każdą godziną stawały się coraz bardziej wymagające.tekst i zdj. Łukasz P. See MoreSee Less
View on Facebook
Majówka już za nami, dzielimy się więc pierwszą częścią podsumowania działalności naszych klubowiczów, ktorzy 02.05. wybrali się do Jaskini na Plebanii, a następnie do Jaskini Koralowej (przez War). Natomiast kolejny dzień spędzili na powierzchni, wspinając się w skałkach olsztyńskich. W przejściach udział wzięli: MS (Speleoklub Olkusz) z ekipą z klubu, KG i WS (KKS). zdj. praca wspólna See MoreSee Less
View on Facebook
W sobotę 26.04. wybraliśmy się na długo oczekiwaną akcję do systemu Śnieżnej. Tym razem chcieliśmy dotrzeć do Syfonu Dziadka od otworu Nadkotlin i wyjść również przez Nadkotliny, czyli sprawdzić jak to jest na -754m.Plan udało się w pełni zrealizować mimo sporej ilości wody, która płynęła przez jaskinie. Prawdziwy prysznic zaliczyliśmy w Studni Szywały, aczkolwiek spodziewaliśmy się gorszych warunków, jak na roztopy na powierzchni i padający dzień wcześniej deszcz.Akcja przebiegała bardzo sprawnie, a na powierzchni przywitał nas mróz i niebo zapisane "pismem obrazkowym gwiazd".W przejściu wzięli udział: Ania (KKS, KW Katowice), Piotrek (SCC), Paweł (SDG).fot. praca wspólna. See MoreSee Less
View on Facebook
View on Facebook
Wesołych Świąt Wielkanocnych, radości, spokoju, miłości i wiosny w sercu życzy Katowicki Klub Speleologiczny See MoreSee Less
View on Facebook
W sobotę 12.04. wzięłam udział w międzyklubowej akcji do Jaskini Czarnej. Plan zakładał podwójny trawers jaskini z opcją na dodatkowe partie. I tak z głównego ciągu przeszliśmy w Partie Królewskie, a następnie, rozdzielając się na dwa mniejsze zespoły, jeden przez trawers Studni Imieninowej przeszedł szczelinę Hula Hula, a drugi zjechał Imieninową. Po przejściu trawersu wyjrzeliśmy z otworu na świat pełen słońca, by po kilku przyjemnych chwilach udać się na… trawers Czarnej. W drodze powrotnej panowie wspinali Studnię Smoluchowskiego, co dodatkowo uatrakcyjniło nam ten dzień.W przejściu wzięli udział: Ania (KKS, KW Katowice), Piotrek (SCC), Paweł (SDG), Tomek (AKG).fot. praca wspólna. See MoreSee Less
View on Facebook